Moda zazwyczaj nie jest przyjazna ludziom żyjącym w umiarkowanym lub zimnym klimacie. Projektanci co roku lansują spódnice, lekkie pantofelki, głębokie dekolty - czyli wszystko to, czego w Polsce jesienią musimy się wyrzec. Dlatego byłam zachwycona, kiedy jakiś czas temu pojawiła się moda na... kalosze.
Znane wszystkim z dzieciństwa gumiaki, do których założenia skłaniano nas podczas każdego deszczu i w których wolno było chodzić po kałużach wróciły w wersji dla dorosłych. W modne nadruki, dużo ciekawsze niż te jednobarwne, które nosiliśmy jako dzieci, lansowane przez najpopularniejsze sklepy odzieżowe i obuwnicze, a nade wszystko - całkowicie nieprzemakalne. Moda na nie pojawiła się w 2007 roku i osiągnęła w Polsce szczyt podczas ówczesnego - mocno deszczowego - festiwalu Opener, kiedy to wykupiono wszystkie kalosze w Trójmieście. Na szczęście nie zniknęły po jednym sezonie, nadal są na topie, a wybór coraz większy. Prócz różnorodności nadruków do wyboru są ze ściągaczem lub klamerką do zwężania cholewki, wysokie, średnie, a nawet na obcasie. Idealne na nasze warunki pogodowe - nareszcie stopom jest sucho i ciepło bez łamania przepisów mody :)





Nie widziałam nigdzie kaloszy na obcasie :| Mnie zastanawia, jak śmierdzą nogi po całym dniu trzymania stóp w plastiku :>
OdpowiedzUsuń